Opiekuję się… Pracuję?

Długotrwała opieka nad sędziwym rodzicem, dzieckiem z niepełnosprawnością czy partnerem po ciężkim wypadku to przede wszystkim akt odpowiedzialności i troski. Jednak na gruncie polityki społecznej warto potraktować sprawowanie opieki jako pracę – przynajmniej z trzech zasadniczych powodów, z których jeden wiąże się z rozwijaniem postawy uczenia się przez całe życie i możliwością zdobywania kwalifikacji.

W artykule odwołujemy się do wyników interwencji badawczej skierowanej do osób sprawujących opiekę nad bliskimi niesamodzielnymi. Projekt „Opiekuję się – pracuję” był realizowany na przełomie jesieni i zimy 2021 roku w Warszawie i polegał na dostarczeniu wsparcia grupie 10 kobiet w wieku 45+, które opiekowały się bliskimi osobami zależnymi. Badawczym celem projektu było zebranie wiedzy pozwalającej na pogłębione zrozumienie sytuacji osób sprawujących „pełnoetatową” opiekę nad bliskimi niesamodzielnymi – przede wszystkim ich oczekiwań, potrzeb, trudności i obaw widzianych w kontekście specyficznej sytuacji życiowej, w jakiej się znajdują.

Traktowanie opieki jako pracy pomaga zidentyfikować pojawiające się trudności

Traktowanie opieki nad bliskim jako pracy pozwala wydobyć na wierzch wiele jej istotnych oraz problematycznych aspektów, które przez inne narracje są często pomijane.

Popularna perspektywa – zwłaszcza wśród samych opiekujących się – ujmuje opiekę jako misję, którą trzeba wypełniać z godnością. Z jednej strony takie podejście do wyzwania pomaga nierzadko zmobilizować wewnętrzne siły, akcentuje konieczność rozwijania samodyscypliny i przyjmowania postawy niezłomności – z drugiej jednak odsuwa na dalszy plan kwestię dobrostanu osoby sprawującej opiekę (jeśli opieka jest „krzyżem, który trzeba nieść z godnością”, to pytanie o komfort dźwigającego wydaje się nie na miejscu).

Z kolei retoryka dobrowolnego i szlachetnego poświęcania się marginalizuje nierzadko potężny bagaż negatywnych emocji związanych w wypełnianiem codziennych obowiązków i relacjami z podopiecznym. Komuś, kto strojony jest w szaty troskliwego opiekuna, może być trudno przyznać się zarówno przed innymi, jak i przed samym sobą, że zapewnianie opieki bywa wyczerpujące, a podopieczny potrafi nieraz doprowadzić do białej gorączki. O ileż łatwiej skonfrontować się z poczuciem wypalenia zawodowego niż ze stanem wyczerpania i złości, jaką budzi opiekowanie się osobą bliską. W obu sytuacjach mamy do czynienia z tym samym problem, ale w drugim przypadku będzie on częściej ulegać wyparciu przez osoby sprawujących opiekę, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami dla tych osób.

Traktowanie opieki jako pracy sprzyja społecznemu uznaniu

Traktowanie opieki jako pracy stanowi dobrą ramę do rozmowy o warunkach, w jakich powinna być sprawowana, oraz o problemach i zagrożeniach, które mogą dotykać opiekujących się. Jeśli spojrzymy na opiekę jako pracę, to łatwiej nam będzie dostrzec, że:

  • Sprawowanie opieki to kwestia indywidualnego wyboru. Osoby, które się jej podejmują powinny otrzymywać społeczne uznanie, szacunek i wsparcie.

Tymczasem w odbiorze społecznym opieka nad osobą bliską bywa nieraz postrzegana jako życiowa konieczność, przykry obowiązek i niewdzięczne zadanie – jako taka generuje przede wszystkim mało konstruktywne, dystansujące współczucie i litość w stosunku do opiekujących się. 

  • Sprawowanie opieki mocno angażuje osoby opiekujące się czasowo, nierzadko w zakresie znacznie przekraczającym standardowe osiem godzin pracy.

Tymczasem opieka bywa nieraz postrzegana jako zestaw kilku dość prostych zadań – powtarzalnych i niepochłaniających wiele czasu (zwłaszcza w przypadku osób starszych).

  • Sprawowanie opieki to usługa, która niesie ze sobą istotną wartość ekonomiczną i jeszcze większy pożytek społeczny. Dostarczenie jej w ramach rynku to miesięczny koszt rzędu kilku tysięcy złotych (od 3 do 8 tysięcy, w zależności od standardu).

Tymczasem, podobnie jak domowa praca kobiet, opieka na bliskimi niesamodzielnymi znajduje się poza centrum uwagi dominującego politycznego oraz ekonomicznego dyskursu. Temat w Polsce jest do tego stopnia spychany na margines, że brakuje nawet podstawowych statystyk określających skalę zjawiska – choć są solidne podstawy do przypuszczeń, że rzecz dotyczy co najmniej setek tysięcy obywateli. Innymi słowy, mamy do czynienia z daleko posuniętą marginalizacją wcale niemarginalnego społecznie tematu.

  • Sprawowanie opieki wiąże się dla osób ją wykonujących zazwyczaj z braniem na siebie wielu obowiązków oraz przyjmowaniem osobistej odpowiedzialności za stan podopiecznego.

Tymczasem osoby zapewniające bliskim opiekę nie mają w Polsce żadnych praw ustawowych, m.in. prawa do wynagrodzenia, prawa do wypoczynku czy prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków wykonywania opieki.

  • Sprawowanie opieki generuje problemy typowe dla aktywności zawodowej z wypaleniem zawodowym na czele.

Tymczasem sami sprawujący opiekę często nie dają sobie prawa do wypoczynku i regeneracji. Tego prawa odmawia im nierzadko ich otoczenie („bo przecież to nie praca” – a skoro nie ma pracy, to nie ma też wypoczynku).

  • Jeśli sprawowanie opieki nie jest pracą, to osoby podejmujące się jej są nieaktywne zawodowo (bezrobotne).

Tymczasem w społeczeństwie, w którym panuje kult pracy, posiadanie statusu osoby nieaktywnej zawodowo jest istotnym czynnikiem społecznego wykluczenia, może również znacząco rzutować na poczucie własnej wartości.

Traktowanie opieki jako pracy pomaga zmapować zawodowy potencjał i kompetencje

Mówienie o długotrwałej opiece nad bliskimi jako pracy pozwala dostrzec w tym doświadczeniu potencjał, który można wykorzystać w momencie powrotu na rynek pracy. Nie chodzi tu jedynie o najbardziej oczywistą w tym kontekście pracę w branży opiekuńczej, ale też o rozpoznanie u siebie umiejętności o charakterze mocno uniwersalnym jak np. zadaniowość, dobra organizacja czasu czy cierpliwość w kontaktach z ludźmi.

Podczas realizacji projektu „Opiekuję się – pracuję” mieliśmy możliwość zmapowania potencjału osób sprawujących opiekę, który ilustruje poniższa infografika. 

Przedstawione powyżej typowe kompetencje i predyspozycje umożliwiają im odpowiednio realizować obowiązki opiekuńcze.  W trakcie pełnienia tych obowiązków przydatne kompetencje są dalej rozwijane. Uczestniczki projektu nie były na ogół świadome tego, jakie kompetencje i predyspozycje posiadają – dopiero po wzięciu udziału w sesji z doradcą zawodowym uświadomiły sobie, jak znaczącym potencjałem zawodowym dysponują.

O autorach:

Michał Danielewicz – socjolog, badacz jakościowy i ekspert ds. badań w IBE.

Emilia Sobol – etnolożka i antropolożka kulturowa, ekspertka ds. badań w IBE.

Aleksandra Wójcicka – socjolożka, ekspertka ds. walidacji w IBE.

 

Facebook
Twitter
LinkedIn

Pozostałe artykuły