COVID, blask bitcoina a uczenie się przez całe życie

Uczyć się przez całe życie warto nie tylko w kontekście zawodowym. To ważny aspekt w każdym obszarze życia człowieka: także osobistym, obywatelskim, społecznym, a nawet finansowym.

Chęć uczenia się jest podstawą rozwoju osobistego, a to, co nas najbardziej motywuje do poszerzania kompetencji, to praca zawodowa. Zgodnie z wynikami badania „Uczenie się dorosłych Polaków” prezentowanymi w Kwartalniku ZSK 4/2021, aż 91% spośród uczących się to osoby pracujące. Poszerzamy naszą wiedzę, ćwiczymy umiejętności, aby lepiej wykonywać powierzone nam zadania, ale także zwiększyć swoją konkurencyjność na rynku pracy.

Przeczytaj najnowsze wydanie Kwartalnika ZSK

Otwartość na uczenie się jest kartą przetargową przy ubieganiu się o awans czy lepszą posadę, a staje się krytyczna przy zmianie zawodowej. Konieczność przebranżowienia może być realnym wyzwaniem spowodowanym trwającą od blisko dwóch lat sytuacją pandemiczną. W związku z COVID-19 pracę straciło wiele osób młodych (do 24. roku życia), a dokładnie co trzeci badany – czytamy w raporcie „Finanse Polaków w czasie COVID-19. Jak trzy fale pandemii wpłynęły na portfele i zwyczaje finansowe Polaków? Edycja II” Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego i Federacji Konsumentów.

Dynamiczna sytuacja wymusza na nas uelastycznienie także w innych obszarach życia niż praca zawodowa. W cytowanym raporcie wskazywano, że poważnym problemem czasów pandemii jest wzrost wydatków. Nie skutkuje to jeszcze nadmiernym zadłużaniem się Polaków, ale płynność finansowa utrzymywana jest dzięki zbudowanej wcześniej poduszce finansowej i uważnej kontroli budżetu domowego.

Zarządzanie finansami – kluczowa wiedza

Sytuacja pandemiczna z jeszcze większą mocą pokazuje potrzebę uczenia się przez całe życie zarządzania finansami osobistymi – i to od najmłodszych lat. Wysokie kompetencje w tej sferze są równie ważne, jak te związane z pracą zawodową – zarobionymi pieniędzmi trzeba przecież umieć zarządzać. Tymczasem badania (m.in. „Poziom wiedzy finansowej Polaków 2021” przeprowadzone w marcu 2021 roku na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości i Fundacji GPW) pokazują, że jako społeczeństwo mamy spore niedobory – na pytanie: „Jak ocenia Pan/Pani swoją wiedzę finansową?” blisko 50% wskazało odpowiedzi „raczej mała” i „bardzo mała”, a 38% „przeciętna”. Przyznawano się do większej wiedzy w podstawowych obszarach zarządzania finansami (np. w oszczędzaniu i pożyczaniu), a największy deficyt wskazywano w obszarach – cyberbepieczeństwa (58%), inwestowania (37%) i finansów publicznych (36%). 

Temat inwestowania jest szczególnie ważny w czasie, gdy inflacja w Polsce osiąga najwyższe poziomy od ponad 20 lat, a niskie stopy procentowe powodują, że bezpieczne lokowanie oszczędności na depozytach bankowych przestało być opłacalne. Każdy chciałby, aby jego zainwestowane pieniądze przynosiły pewny i wysoki zysk, tyle że te dwa przymiotniki się w praktyce wykluczają. Dlatego tradycyjnie inwestorzy o profilu konserwatywnym chętnie wybierają indeksowane inflacją obligacje skarbowe – pewne ulokowanie kapitału z niedużym zyskiem. Teoretycznie nieduże ryzyko wiąże się z dość popularnym wyborem inwestowania w nieruchomości. Jednak tu zysk jest mocno odroczony w czasie i obarczony wieloma zmiennymi. Natomiast Kowalski będący inwestorem o profilu agresywnym podejmie bardziej ryzykowne próby pomnażania kapitału. Być może ulegnie modzie i zainteresuje się wirtualnymi walutami wykorzystującymi technologię Blockchain. 

Blask bitcoina

Potencjalny zysk na kryptowalutach przyciąga uwagę inwestorów. Apetyty rozbudziły spektakularne wzrosty wartości bitcoina w pierwszych latach, kiedy zdobywał popularność. Aby zobrazować słowo „spektakularne”, można powołać się na przykładowe wyliczenia: zakupione w 2010 roku bitcoiny za kwotę 1000 złotych, siedem lat później  mogły przynieść zawrotną kwotę 40 mln zł. Dla porównania: inwestycja  w złoto przyniosłaby tylko 106 zł zysku.

W efekcie inwestycja w kryptowaluty jawi się jako niezwykle zyskowna, a przecież jest to narzędzie dość ryzykowne i niestabilne – w maju 2021 roku odnotowaliśmy spadek wartości bitcoina o 50% w stosunku do kwietniowych szczytów. Należy mieć także na względzie, że przykładowy bitcoin czy ethereum nie są prawnym środkiem płatniczym, emitowanym przez bank centralny, ani pieniądzem elektronicznym w rozumieniu ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych. Co więcej, rynek kryptowalut nie jest uregulowany w polskim prawie i nie podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego

Wiedza i rozwaga kontra oszustwa finansowe

Brak regulacji na rynku kryptowalut daje dodatkowo pole do popisu przestępcom finansowym.  Amerykańska Federalna Komisja Handlu wskazała, że znacząco wzrosły straty związane z oszustwami wykorzystującymi kryptowaluty. Problem widoczny jest też w Polsce. Szczególnie narażeni są starsi ludzie zwabieni chęcią łatwego zysku, czego przykładem jest jedna z wielu historii o stracie oszczędności życia –  „68-latek z Lęborka oszukany na kryptowaluty. Stracił 100 tys. zł”.  

Niestety takie przykłady można mnożyć, bo jak długa jest historia pieniądza, tak długa jest historia oszustów finansowych. W latach 90. ubiegłego wieku 7,5 tys. Polaków wzięło udział w jednej z największych afer finansowych – Bezpiecznej Kasie Oszczędności Lecha Grobelnego. Innym smutnym przykładem naiwności i w dużej mierze niewiedzy inwestorów jest kolejna głośna piramida finansowa – Amber Gold.  Statystyki tej afery to 19 tys. oszukanych osób, a lista wierzytelności złożona w 2015 roku w Sądzie Rejonowym w Gdańsku wyniosła 584,5 mln zł.

Zarządzanie finansami a idea LLL

Dalsze przykłady ryzykownych inwestycji, wynikających m.in. z braku wystarczającej wiedzy, dowodzą, jak mocno idea uczenia się przez całe życie sprawdziłaby się w finansach osobistych. Nie jest prawdą, że tylko wytrawni ekonomiści mogą myśleć o inwestowaniu. Zastosowanie podstawowej zasady, czyli dywersyfikacji (inwestowanie w różne produkty, najlepiej takie, których zysk zależy od innych czynników), pozwoliłby wielu osobom zachować, w przypadku nietrafionych inwestycji, przynajmmniej część oszczędności swojego życia. Praktyczną wiedzę finansową można zdobywać na wiele sposobów, a szczególnie efektywne są te nieformalne. Przeglądając np. portale finansowe, korzystając z gier symulacyjnych i ucząc się na cudzych błędach, można budować świadomość ryzyka oraz podejmować próby jego oszacowania i minimalizowania.

W ramach pozaformalnej edukacji można skorzystać z kursów, które oferuje np. Giełda Papierów Wartościowych. Samodzielne zajmowanie się inwestycjami jest bardzo absorbujące i wielu posiadaczy kapitału decyduje się na korzystanie z usług ekspertów. To oczywiście nie zwalnia z obowiązku zdobywania wiedzy, bo konsekwencje porażki finansowej są najbardziej dotkliwe dla samego zainteresowanego. Pozytywne jest to, że wielu Polaków coraz bardziej świadomie zajmuje się inwestowaniem i generalnie zarządzaniem swoimi pieniędzmi. Zgodnie z cytowanymi już wynikami badania „Poziom wiedzy finansowej Polaków 2021”, 57% badanych chce wiedzieć więcej na temat finansów i funkcjonowania gospodarki, a tematyką inwestowania jest zainteresowanych 37% (prawie o 10 punktów procentowych więcej niż w 2019 r.). Jest bardzo prawdopodobne, że blask bitcoina pośrednio przyczynił się do wzrostu świadomości zależności pomiędzy zyskiem i ryzykiem. Prawdą jest także, że czas pandemii wymógł na nas większą odpowiedzialność i zaangażowanie w zarządzanie własnymi pieniędzmi.

Przed nami wciąż nowe wyzwania, a łatwiej będzie im sprostać, hołdując idei uczenia się przez całe życie także w obszarze finansów osobistych.  

O autorce:

Urszula Szulc

Ekspert kluczowy w Instytucie Badań Edukacyjnych. Przez wiele lat koordynowała projekty edukacyjne z zakresu finansów dla dzieci i młodzieży. Wolontariuszka prowadząca zajęcia z zakresu finansów i bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni w projekcie Bankowcy dla Edukacji Finansowej Młodzieży BAKCYL.

 

 

 

 

Podobne wpisy:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Pozostałe artykuły

Sojusz dla kompetencji w budownictwie

Budownictwo zajmuje bardzo ważne miejsce w  polskiej gospodarce i dlatego nieustannie potrzebuje wykwalifikowanych pracowników. Doskonale rozumie to Sektorowa Rada ds. Kompetencji w Budownictwie, której działalność można uznać za unikalne zjawisko w całej Unii Europejskiej. O budownictwie, kwalifikacjach i działalności rady rozmawiamy z Jakubem Kusem, wiceprzewodniczącym Sektorowej Rady ds. Kompetencji w Budownictwie.

Czytaj»

Narzędzia Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji wspierające rozwój kluczowych sektorów gospodarki

Zintegrowany System Kwalifikacji to zbiór rozwiązań, których celem jest integracja polskiego systemu kształcenia. Z powodu różnorodności obszarów edukacji, narzędzia tworzące ZSK muszą być dostosowywane do potrzeb konkretnych grup beneficjentów. Szczególną rolę odgrywają tutaj interesariusze sektorowi – organizacje branżowe czy izby gospodarcze – dla których tworzone są narzędzia pozwalające na efektywne korzystanie z dorobku ZSK.

Czytaj»

Sektorowe rady ds. kompetencji w służbie Zintegrowanemu Systemowi Kwalifikacji

W trakcie wieloletniej debaty na temat roli Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji zwykło się mówić, że jest on mostem łączącym edukację i rynek pracy. Do elementów zapewniających jego stabilną konstrukcję zaliczamy między innymi sektorowe rady ds. kompetencji. Aby lepiej poznać ich znaczenie, warto zastanowić się, jaką pełnią rolę – przęseł, a może podpór?

Czytaj»

Sektorowe ramy kwalifikacji na rynku pracy

Nawet najlepszej jakości kwalifikacje, odpowiadające na bieżące potrzeby gospodarki, nie spełnią swojej funkcji, jeżeli pracodawcy nie będą umieli rekrutować osób z odpowiednimi kompetencjami. Co więcej, przedsiębiorcy niejednokrotnie nie są świadomi tego, że w systemie edukacji nadawane są kwalifikacje (certyfikaty, dyplomy), których potrzebują i poszukują. To właśnie ta myśl stała u podstaw pomysłu wdrażania sektorowych ram kwalifikacji w firmach.

Czytaj»

Drinki ze słomką, czyli walidacje w okresie wakacyjnym

Wydawać by się mogło, że wakacje to czas odpoczynku i relaksu – jednak nie dla studentek Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, które zdecydowały się nabyć w tym czasie kompetencje barmańskie. Jednak zanim zaczęły shakować, stiringować, blendować, leyerować czy flamingować ulubione drinki turystów w cieniu palm czy w alpejskim kurorcie, albo przynajmniej na Krupówkach, musiały potwierdzić swoje kwalifikacje.

Czytaj»
Close Menu
X
Skip to content